niedziela, 21 marca 2010

Rozruchanko.

Ruska ciekawostka:
полa плаща [pała płasz'czia] - nawet płaszcze miewają pysiory (:

***

Niewątpliwie znacie kawał o Polaku, Rusku i Niemcu, i o małpie, która to mówiła "mam cię, zjem cię, obedrę cię ze skóry!". Stwierdzam, że jest to bez sensu.
Zamierza najpierw zjeść, a potem obedrzeć ze skóry? Jak to? Wsadzi paluchy do gardła i puści kwiecistego pawia, a potem...? Wykroi sobie dziurę w brzuchu...? Może jakiś zabieg gastroskopii hi-tech?
Co też chwila czasu na myśli robi z ludziem...

***

Szli z naprzeciwka, dziewczynka obok mężczyzny. Miała na oko dziesięć lat. Była niska, o ulizanych blond włosach opadających jej rzadką grzywką na czoło, pod którymi znajdowały się nieco wyłupiaste, szare oczy. Na jej tłustych policzkach panoszyły się mocne rumieńce.
Wiatr szarpał jej szalikiem i cienkim kołnierzykiem rozpiętej do połowy kurtki. Lubieżnie przeczesywał czarne, kręcone włosy mężczyzny i targał połami jego nieco zniszczonego prochowca.
- Nie... awidzę... ę... - Świst wiatru skutecznie połknął część słów mężczyzny.
Dziewczynka na chwilę zadarła na niego głowę, po czym z maniakalnym uporem zaczęła patrzeć gdzieś przed siebie. Twarz poczerwieniała jej jeszcze bardziej, tym razem nie od wiatru. Mężczyzna szedł spokojnym miarowym krokiem, niewzruszony jak z kamienia.
Dziewczynka po chwili nieśmiało wybąkała jakieś pytanie.
- Nienawidzę cię - powtórzył mężczyzna beznamiętnie.
Spojrzała. Twarz miała zaciętą; usta tworzyły w jej pulchnej twarzy wąską, prawie niewidoczną kreskę. Z tej odległości widać było delikatne drganie jej policzków przy każdym kroku. Patrzyła spod nieco przymrużonych powiek z ciężkimi rzęsami, patrzyła z dziwną hardością i zimną wściekłością.
Przeszli obok.

***

Pytanie w "Milionerach": Które państwo nie ma dostępu do morza?
- Macedonia, bo to w Grecji!
Oto wypowiedź człowieka, który jest na fakultecie z gejografii. Wymiatam (:


Brak czasu śmierdzi, wszystko na szybko D:

2 komentarze:

Dorota pisze...

Ruska ciekawostka - zarzygałka - zapalniczka ;D

"Macedonia, bo to w Grecji..." *ómarła* Akurat na to pytanie znałam odpowiedź, bo kujonię stolice już ;p

A ten ładny, choć smutny fragment pisaniny to a'propos czego?

Pzdr :))

Agata pisze...

Myślałam o zarzyganiu, ale to, hm, Twój wynalazek ;D

Ciiicho, każdemu się zdarza xD

A fragmencik to... po prostu opisik. SzWENdałam się po mieście i spotkałam taką sympatyczną parkę, prowadzącą ten bardzo sympatyczny dialog.